poniedziałek, 6 marca 2017

8. Telewizja

Witam
Przepraszam, że tyle nie pisałam, ale byłam chora.


Dzisiaj w mojej szkole wiele się działo.
Była w niej telewizja. Na początku przyjechała do nas policja, by uczesteniczyć w akcji ,, Cała Polska czyta dzieciom".
Później odbył się konkurs recytatorski.
Mówiłam na nim wiersz Jowity Czyż pt. ,,Gdy słucham cię Chopinie''.


Zajęłam 1 miejsce w eliminacjach szkolnych i jadę na eliminacje powietowe. Następnie był przeprowadzany wywiad w języku angielskim. Przyjechali ludzie z American Core. Ominęła nas połowa lekcji. Ten dzień uznaje za udany.
Pozdrawiam.

niedziela, 26 lutego 2017

7. Dzień narciarski - część 6

Witajcie.

Przepraszam, że nie wrzuciłam wczoraj jeszcze tych 2 postów, ale nie miałam internetu.
Trzeba to nadrobić, dlatego przez kolejne dni postaram się wrzucać 3 wpisy dziennie.
To jest już przedostatni wpis o moim obozie.  Zaczynamy!
Piątek:
Dzisiaj w końcu chciałam pojeździć na nartach. Tak jak powiedziałam, tak też zrobiłam.
Wstałam na śniadanie, zjadłam kanapkę, poszłam do pokoju się wyszykować i popędziłam na stok.
Co prawda śnieg nie był najlepszy. Wszędzie już od rana były muldy, ale dało się jeździć. Przez pierwszą godzinę było okej, ale potem były takie kolejki, że zjazd trwał 15 minut, a stanie w kolejce
30 minut. Dlatego już po 3 godzinach zeszłam ze stoku i przechadzałam się po pobliskich straganikach. Kupiłam tam 3 poduszki emoji : płaczącą ze śmiechu, głupkowatą i dającą całusa.
Kupiłam też prezent dla siostry, czyli KUBEK!!. Ona ma manię na punkcie kubków. Wróciliśmy wieczorem, akurat na obiad. Po obiedzie było spotkanie kończące nasz wyjazd, a na nim PIZZA!!
Kocham pizze. Czy jest osoba która nie lubi pizzy? Nie mam pojęcia. Później obejrzałam film
pt. ,, Minionki Rozrabiają ". Był bardzo śmieszny. Po filmie poszłam spać.
To koniec tego dnia.
Pozdrawiam.
ALIS

sobota, 25 lutego 2017

6. Dzień narciarski - część 5

Witajcie

Tak jak obiecałam mam dla was dziś kolejną historię, która wydarzyła się
podczas mojego wyjazdu.
Czwartek:
Dzisiaj od rana lało, więc ja i moja przyjaciółka nie chciałyśmy iść na stok.
Przekonaliśmy jej rodziców, aby drugi raz pojechać do Zakopanego. Tym razem nie kupiłam ubrań, a złote tatuaże.


Wszędzie były takie pyszności, ale my nie mogłyśmy ich dotknąc. Wróciłyśmy przed obiadem, ale go też nie mogłyśmy zjeść. Całe popołudnie siedziałyśmy w pokoju.
Grałysmy w gry planszowe, karciane i UNO.
Wieczorem obejrzalysmy kryminalne zagadki. Później poszłyśmy spać.
Jest to już 5 część. Będą jeszcze 2.
Pozdrawiam.
Do Zobaczenia
ALIS

piątek, 24 lutego 2017

5. Dzień narciarski - część 4

Witajcie.

Czas na kolejny dzień z mojego szalonego
życia.
Środa:
Dzisiaj się już wyspałam, bo trochę lepiej się czuje. Prowadzący obozu tak się przestraszył innych i moim stanem, że pojechaliśmy do przychodni. Tam czekalismy 1 godzinę. W końcu weszłam do gabinetu Pana lekarza. Okazało sie, że mam grypę i byłam tak odwodniona, że musieli dać mi kroplówkę. Wcześniej nie wspominałam więc powiem teraz: MAM PANICZNY LĘK PRZED IGŁAMI!!!
To by chyba wyjaśniało, czemu było mnie słychać na całą przychodnie.
Leżałam z tą durna kroplówką przez godzinę. Później lekarz zalecił ścisłą dietę składającą się z: kaszki dla niemowląt, owocowych słoiczków dla bobasów, sucharów i wody. Katorga!!!
W kwaterze byłam ok. 16.00 i do godziny 20.00 były takie nudy, że nawet myśli mi się nudziły. Przez cały dzień zapomnialam wziąć leków, przez co czułam się jeszcze gorzej niż rano.
Nawet nie wiem kiedy, ni z tąd, ni z owąd zasnęłam.
Kolejny dzień mija, tylko tym razem nie najlepiej.
Jutro postaram się wrzucić kolejne dni.
Pozdrawiam.
ALIS

4. Dzień narciarski - część 3

Witajcie.

Juz czas by opisać kolejny dzień szaleństwa.
Wtorek:
Dziś pospałam trochę dłużej, bo do 6.00.
Tym razem wszystkie ubrania na stok naszykowałam wcześniej. Szybko się ubrałam i pobieglam na śniadanie.
Potem szybko się do końca wyszykowałam
oraz pobiegłam na stok. Dzisiaj jeździłam
tylko 3 godziny, ponieważ pojechałam tego samego dnia do Zakopanego na Krupówki.
Kupiłam sobie: czarną kurtkę ala bomberka, flanelową koszulę w niebiesko-różowo-białą kratę, 2x spodnie leginsy szaro-granatowe i różowe dżinsy oraz niebieską bluzkę z brokatowymi napisami.
Wróciłam ok. 18.00. Zaraz po powrocie bardzo źle się poczułam, wiec ok. 19.00 juz spałam. W nocy ciągle się budziłam. Przespalam może 1 godzinę.
Tak kończy się kolejny dzień z mojego życia.
Pozdrawiam.

3. Dzień narciarski - część 2

Witajcie

W tym wpisie opisze wam kolejny, szalony dzień na obozie narciarskim.
Poniedziałek:
Dziś moja koleżanka z pokoju nastawiła budzik na 5.30. Normalnie chciałam ją udusić, ale no dobra wstałam. Po chwili zaczęły się problemy. Na początku nie mogłam znaleźć bielizny termoaktywnej.
Jak ja bez niej na stok pójdę??? Okej, znalazłam. Szkoda tylko, że było już po
śniadaniu, więc poszłam głodna na stok.
Dzisiaj mieliśmy jeździć 7 godzin. Udało sie!
Co prawda z krótkimi przerwami, ale jednak. Wrócilismy po 16.00. Tak chciałam spac, ale o 17.30 mieliśmy obiad, na który trzeba było iść. Później miał być wieczorek za poznawczy, ale byłam tak zmęczona, że zamiast na niego iść, poszłam spać.
To koniec kolejnego dnia na obozie.
Pozdrawiam
ALIS


2. Dzień narciarski - część 1

Witajcie.

W dzisiejszym dniu opisze Wam moje poczynania na obozie narciarskim.
Podziele to na kilka części. W każdej części następny dzień tygodnia. Zaczynamy!
Niedziela :
Wstałam o 6.00 (nie cierpie rano wstawać)
Okazało się, że wyjeżdżamy o 14.00, więc
byłam bardzo zdenerwowana. PO CO TAK WCZEŚNIE WSTAWAŁAM!!! Na śniadanie
 zjadłam chrupki z mlekiem. Później zaczelam się pakować, bo jak zawsze  wczoraj nie miałam czasu. Dobra, czas jechać na zbiórkę. Czekałam tam 30 min.
Nudyyy!!! Nareszcie wyjechaliśmy. Po drodze zatrzymaliśmy się w McDonald, a następnie na stacji. W trakcie jazdy obejrzałam z koleżanką film animowany
pt. ,, Skok przez płot". Bardzo polecam starszym jak i młodszym. Droga minęła szybko. Ja i 3 inne dziewczyny zajełyśmy całe poddasze. Schody prawie do nieba.
Zmęczona poszłam spać.
Tak minęła moja niedziela.

Do zobaczenia.