Witajcie.
Juz czas by opisać kolejny dzień szaleństwa.
Wtorek:
Dziś pospałam trochę dłużej, bo do 6.00.
Tym razem wszystkie ubrania na stok naszykowałam wcześniej. Szybko się ubrałam i pobieglam na śniadanie.
Potem szybko się do końca wyszykowałam
oraz pobiegłam na stok. Dzisiaj jeździłam
tylko 3 godziny, ponieważ pojechałam tego samego dnia do Zakopanego na Krupówki.
Kupiłam sobie: czarną kurtkę ala bomberka, flanelową koszulę w niebiesko-różowo-białą kratę, 2x spodnie leginsy szaro-granatowe i różowe dżinsy oraz niebieską bluzkę z brokatowymi napisami.
Wróciłam ok. 18.00. Zaraz po powrocie bardzo źle się poczułam, wiec ok. 19.00 juz spałam. W nocy ciągle się budziłam. Przespalam może 1 godzinę.
Tak kończy się kolejny dzień z mojego życia.
Pozdrawiam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz